...Sajgon, cholera wciąż tylko ten Sajgon...
"Czas Apokalipsy" F.F.Coppola


TROCHĘ O MODELARSTWIE RC, CZYLI LANIE WODY NA POCZĄTEK.

Ogólne lanie wody, sprzęt modelarski, moje małe lotnictwo

  Jako że Olo wciąz mi marudzi bym w końcu coś i o modelarstwie wystrugał, przeto siadam za klawikord i czynię to, nie wiedząc od czego zacząć zacznę od początku.
Moje pasje modelarski zrodziły się w połowie lat siedemdziesiątych, początki to oczywiście modele kartonowe oparte o wydawnictwo Mały Modelarz, zdobycie w owym czasie jakiegokolwiek numeru tego miesięcznika graniczyło z cudem.Pierwsze własnoręcznie zrobione modele, pierwsze porażki i jakaś taka dziwna chęć zdobycia wiedzy w tym zakresie. W latach owych, gdy jedynym miejscem zakupu czegokolwiek była jedynie Składnica Harcerska ze wszystkim trzeba było sobie radzić samemu.
Mój pierwszy start modelem RC 26 październik 1991 rok
Pojawiało się wtedy bardzo wiele książek dla modelarzy i na tych wydawnictwach zostałem wychowany, do tego dochodziły jeszcze periodyki typu Skrzydlata Polska, Młody Technik i kultowy po dziś dzień Modelarz. Zafascynowany lotnictwem i książkami Wiesława Schiera ( Stary Testament modelarzy - "ABC MINIATUROWEGO LOTNICTWA" i Nowy testament - "MINIATUROWE LOTNICTWO" ) poszedłem o krok dalej, pierwsze modele latające szybwców składane z zestawów i wreszcie pierwsze modele plastikowe. Przygodę z nimi zacząłem w roku 1980 po powrocie z Czechosłowacji gdzie nabyłem trochę modeli i przede wszystkim farb Humbrola, to były wspaniałe pioneirskie dla mnie czasy. Ale cały czas fascynowało mnie to co lata. I tak na początku lat 90-tych stałem sie szczęśliwym posiadaczem swej pierwszej aparatury do zdalnego sterowania modeli, generalnie dzięki Olowi, wtedy też poznaliśmy się. Moim pierwszym zestawem - Panie święć nad jego balsową duszą - był model szybowca skrzętnie odrestaurowany, własciwie na nim zaczynałem moje pierwsze kroki "z lataniem", ta pasja pozostała do dzisiaj, mam za sobą parę rozbitych modeli, parę modeli , które nigdy się nie uniosły w powietrze i parę modeli latających do dzisiaj. Nie wypada mi nie wspomnieć o moim "nauczycielu" lotnictwa Krzyśku z Gliwic, człowiek który zapnie do wieka od trumny silnik i udowodni że tym też można polatać. Dlaczego zainteresowałem się modelarstwem ?. Może na przekór, jako syn żeglarza obrałem własną drogę, własne zaiteresowania, którym jestem po dzis dzień wierny.

Pisząc o modelarstwie postanowiłem zmienić układ tego serwisu z ogólnie traktującego o modelarstwie na coś bardziej szczegółowego, co mogłoby stać się jakiegoś typu poradnikiem dla rozpoczynających swą przygodę.
Dlatego też rozdzieliłem swe "dywagacje" na kilka części : MODELE RC - tam postaram się przedstawić zbudowane przez siebie modele, często są to też modele, które sam zaprojektowałem, mam nadzieję że ta zakładka będzie się najszybciej rozrastać, w dziale WARSZTAT RC postaram się w miare przystępnie opisywać triki , sztuczki i rozwiązania techniczne, kierując ją raczej dla nowych modelarzy, po co wywarzać drzwi już otwarte, kiedy ktoś to zrobił wcześniej. Przy okazji jeśli ktoś ma jakieś ciekawe pomysły warsztatowe zapraszam do korespondencji i wymiany doświadczeń. Obserwując ostatnio gwałtowny rozwój modelarstwa "elektrycznego" sam postanowiłem pobawić się w takie modele, obecnie doświadczenie moje w tym zakresie jest nikłe, parę lat temu latałem "ostrym" elektrykiem - pylonowaty szybowiec, bardzo szybki, uległ niestety wypadkowi, mam nadzieję go skrzętnie odrestaurować i spróbować raz jeszcze tej adrenaliny. Zdaję sobie sprawę iż strona ta podobna jest do wielu innych traktujących o modelrastwie, cóż drugi raz koła nie wynajdę. Za pozwoleniem autorów innych stron pozwalam sobie zamieścić do nich linki. MODELE 1:35 - tutaj trochę o modelarstwie plastikowym, czy też redukcyjnym - ot taka odskocznia na długie zimowe wieczory.


Co to takiego modelarstwo RC( Radio Control ) ?, wszelkiego rodzaju modele zdalnie sterowane przez człowieka, zarówno modele samochodów, modele okrętów jak i chyba forma najtrudniejsza i zarazem dająca najwięcej satysfakcji, czyli modele samolotów. Zajmuję sie ta formą modelarstwa od przeszło dziesięciu lat. Z czym to sie je i o co tu chodzi ?. Odpowiedź jest bardzo prosta, chodzi o dobrą zabawę, o tę niesamowitą adrenalinę, której człowiek doświadcza widząc że parę miesięcy, czy tez lat pracy , nie licząc kosztów wbija się w ziemię :) . Tak tez niestety bywa. W moim przypadku najwięcej satysfakcji doświadczam gdy to co sam zaprojektowałem, zbudowałem jeszcze na dodatek lata.

 

PARĘ FOTEK Z RÓZNEJ MAŚCI IMPREZ MODELARSKICH

Frankfurt nad Menem - jeszcze miałem włosy

To była niezła wystawa

Ten długo nie polatał :)
o i Olo się na fotkę załapał
Krzysiu - ten nawet trumną polata - mój nauczyciel
Fajne modeliki :)


SPRZĘT MODELARSKI

Z biegiem czasu każden jeden modelarz "dorabia" się jakiegoś wyposażenia do uprawiania swego hobby, pomijając narazie kwestię samego warsztatu, miejsca pracy chciałbym pokazać jakimż to dorobkiem uprawiam swoją działkę. Jak wspomniałem zabawa w modelarstwo trwa u mnie od lat, przez ten czas przeszło przez łapska moje trochę różnej maści aparatur, silników etc.Zaczynałem od najprostrzego systemu Graupnera DS8-SSM - bardzo prosta aparatura czterokanałowa w małej obudowie wyhandlowana od znajomego z Niemiec. Pozbyłem się jej lata temu i postanawiając zacząć zabawę na poważnie zanabyłem GRAUPNERA MC16-20 - komputer, pamięć 20 modeli - nadajnik pulpitowy wielkości małego pianina :), później był chwilowo F!6 od Ola i wreszcie pod koniec ubiegłego wieku ( ale brzmi ) zakupiłem system którego używam po dziś dzień - JR X-3810 GRAUPNERA, do zabawy na symulatorze natomiast używam FM-314 GRAUPNERA.

 

Dlaczego X-3810 ?
Używając MC16-20 okazało się znacznie wygodniej lata mi się na kciukach, niestety 16-20 akurat nie za bardzo nadawała się do takiego latania, inny aspekt to wyposażenie nadajnika w dodatkowe funkcje, W X-3810 producent wyposażył nadajnik we wszystko co potrzeba, w przypadku pulpitu cała reszta wymagała dokupienia ( dodatkowe przełączniki do mikserów, potencjometry, uchwyty do paska etc. ). Niebagatelną sprawą jest waga nadajnika i jego ergonomia - teraz wszystko mam w zasięgu ręki. Znacznie czytelniejszy wyświetlacz, lepsze oprogramowanie, choć mniej modeli w pamięci.
 
     
To co w modelu.
Do większych modeli wkładam wyposażenie standardowej wielkości, odbiorniki to SMC-19, 17, serwa GRAUPNERA głównie 507 , 508. W modelach lżejszych ( za niedługo deprony ) wyposażenie mini, odbiorniki JETI RES 5MPD, serwa HS-81, 55 Hiteca i mikroserwa Conrada
Używane jak do tej pory przeze mnie reglery w elektrykach to GRAUPNER ( już trochę leciwy ), a ostatnio JET JES 020, akumulatory SANIO i KAN.
W nadajniku używam akumulatorów GP 1800.
 
     

Ładowarki :
do ładowania pakietów nadajnika i odbiornika użwam ładowarki MULTI LADER-5 GRAUPNERA - prymitywna zabawka :), ale służy mi bezawaryjnie od wielu lat. Ostatnio nabyłem z myślą o przesiadce na elektryki ładowarkę MULTIPLEXA LN-5014 - niesamowity skok jakościowy, odpada zabawa z rozładowywaniem akumulatorów za pomoca żarówki i miernika cyfrowego. Praktycznie ta ładowarka robi wszystko co mi potrzeba. Do jej zasilania używam zasliacza zaadoptowanego z komputera - typ AT 200W.

 
     

Skrzynka startowa :
przebudowana całkowice skrzynka GRAPNEROWSKA, poszerzyłem boki dodając kieszeń na zbiornik paliwa, miejsce na rozrusznik, dobudowałem dolną szufladę na niezbędne na lotnisku "skarby". Skrzynka zasilana jest akumulatorami wymontowanymi z UPS-ów, dodatkowo ma gniazda do podpięcia akumulatora samochodowego
..

 
     
Panel startowy :
najważniejszy element skrzynki startowej wyposażony w :
- wejście zasilania zewnętrznego - akumulator sam.
- wyjście na rozrusznik
- przełącznik kierunku działania pompy paliwa
- włącznik popy paliwa
- panel do podpięcia świecy
Całością steruje jak widac na naklejce procesor AMD-DURON :)
 
     

 


MOJE MAŁE LOTNICTWO - CZYLI FOTORELACJE Z LATANIA .