...czasami niełatwo jest oprzeć się pokusie - bycia bogiem..."Czas Apokalipsy" F.F.Coppola |
TYTUŁEM WSTĘPU
Czym jest ten świat ? |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
Ad'rem Wersja trzecia - chyba ta najbardziej prawdopodobna, szpital powiatowy, marcowy poranek 67 roku, porodówka, sala nr 3, rodzi się na niej ładna pulchniutka dziewczynka. Dzisiaj już nie jest taka ładna, za to zdecydowanie pulchniejsza, w życiu miała jednego faceta, ale to było dwadzieścia lat temu, uczy w szkole matematyki, przysposobienia do życia w rodzinie, prowadzi hór przy parafii, w wolnych chwilach uskutecznia moherowe berety na drutach, na wszystkim zna się najlepiej i tak na serio nikt jej nie trawi. Dwie sale obok rodzi się niemowle z siusiakiem, prawie 4 kg, gęste czarne włosy, wielkie świecące oczka, to też nie ja, ja rodzę się w taksówce, która właśnie staje pod szpitalem, lekarz staje z rozdziawioną "gębą" - "to będzie albo geniusz albo idiota". Akuszerka myli głowę z dupcią, to był wstrząs mózgu, geniusz zostaje w tym momencie skreślony. Dwa miesiące w inkubatorze, z czego miesiąc bez prądu,w ciemnościach |
![]() |
|
![]() |
"...jedni rodzą się nijacy, inni w pocie czoła do nijakości przychodzą, innych nijakość szuka sama..." - tu spotkały się te trzy przypadki |
"... należał do tych ludzi co to wiszą w muzeach na scianach i mają dwoje oczu po tej samej stronie twarzy..." |
MOJE DANE TECHNICZNE
Wzrost : |
179 cm |
Waga : |
właściwa |
Oczy : |
dwoje - w tym jedno lewe oraz jedno prawe |
Długość i kolor włosów : |
brak długości i brak koloru |
Numer buta : |
43 |
Numer kołnierzyka : |
45 |
Zużycie alkoholu : |
zero - słownie ( 0 ) |
Best before : |
nie określono |
Percepcja wzroku : |
norma |
Percepcja słuchu : |
norma |
Kłamliwość : |
ponad normę |
Poczucie humoru : |
zupełny brak |
Poczucie estetyki : |
zaburzone |
Stosunek do płci odmiennej : |
:( |
Stosunek do płci tej samej : |
:) |
Stosunek do stosunku : |
:):):) |
| Rodzeństwo : | czterech braci bliźniaków |
Rodzina : |
sierotą nie jestem |
Znaki szczególne : |
brak znaków szczególnych i uchwytów na kostke zapachową |
Poziom IQ : |
do 9.00 rano wartość jednocyfrowa, później spada |
Marzenia : |
rezygnuję z nich ze strachu przed niespełnieniem lub co gorsza spełnieniem |
Najważniejszy dzień w życiu : |
23 |
Uznawane świętości : |
brak takowych |
Telewizja : |
czarno biała |
Kino : |
domowe i Multikino |
W kólko oglądany film : |
Czas Apokalipsy |
W kółko czytana książka : |
Paragraf 22 |
W kółko słuchany utwór : |
The End |
Wzór osobowości : |
Kojot ze Strusia Pędziwiatra |
Zboczenia : |
szpilki i długie szczupłe nogi |
Orientacja polityczna : |
nadejdzie sezon "polowania na kaczki" |
Najczęsciej czytany serwis : |
własny |
Obawa : |
że żona mnie przytyje |
Większa obawa : |
że ja sam zmądrzeję |
Największa obawa : |
że syn mój zgłupieje |
DZIWNA HISTORIA - CZYLI CO ROBIŁEM BY ZAISTNIEĆ
Tutaj parę zdań o historii tej strony. Pomysł WYWIESZENIA się kwitł we mnie powoli, że wszystkich stron tylko adresy, maile, piny, puki, kody, numery, certyfikaty, protokoły.Świat oszalał, oszalałem i ja. Internet , teraz wiem jak to się pisze, wcześniej myliłem to pojęcie z innym. Pomocną dłoń podał mi sąsiada syn, który dobrze znał woźnego internatu przy Zespole Szkół Gastronomicznych, udałem się do niego po garść wskazówek, znaczy do tego woźnego, człek starszy juz, bywały w świecie, on naprowadził mnie na dobrą drogę, wytłumaczył iż nie o INTERNAT , a o INTERNET zapewne mi chodzi. Oświecił mnie niejako, opowiadał, a erudytą był wspaniałym o świecie stron www, o mailach, allegrach, onetach, randkach, niesamowita sprawa. Postanowiłem zrobić i ja taką stronę, pomyślałem po co pchać się od razu w WWW, może na początku wystarczy tylko jedno W, tak też i zrobiłem. Moja pierwsza strona był dość statyczna, by nie powiedzieć uboga, zrobiłem ją z tektury falistej, wzmocnionej czterema listewkami, na trwałe zawiesiłem w przedpokoju, na środku moje zdjęcie, pod spodem zdjęcie mojego kota, coś tam o sobie napisałem, dwa podkreślenia czerwonym markerem i jedno niebieskim. Wyglądała super. Po paru dniach , jako że strona powinna żyć, przy pomocy zszywacza i taśmy dwustronnej przymocowałem do niej pudełko po butach , już miałem skrzynkę mailową. Zaświtała mi jeszcze myśl żeby jakiegoś APLETA JAVY umieścić, niestety nic z tego nie wyszło, w sklepie motoryzacyjnym mieli tylko APLETY do Hondny, Suzuki, ale do JAVY nie mieli, co prawda znajomy co szmuglował knedliki z Czech obiecał mi coś takiego załatwić, ale .... Kwesta ANIMACJI we fleszu też przepadła, byłem co prawda w Bielsku w Semaforze, tam gdzie kręcili Misia Uszatka i Bolka i Lolka, ale syndyk masy upadłosciowej powiedział mi, że już nikogo ze starej ekipy animatorów nie zastałem. Strona pozostała statyczna. Z kawałka starej rolety okiennej pomalowanej na żółto zrobiłem BANNER, umieszczając na nim proporczyki Polonii Bytom, Górnika Zabrze, Świadectwo Pierwszej Komunii wnuczki sołtysa z Parzymiechów Dolnych i tabliczkę informacyjną posterunku SOK z dworca kolejowego w Słupsku, obok na gwoździu wisiała skarbonka z puszki po piwie, zawsze to pare groszy wpadnie za reklamę. Pokazałem ją sąsiadce, zaraz też zrobiła swoją stronę, ale zrobiła ją na szydełku, na dole przyczepiając takie kolorowe koraliki ze szkła, widać było kobiecą rękę. To były pierwsze strony w na naszej ulicy, potem jeszcze doszła strona zakładu pogrzebowego "PROMYCZEK" piękna, gustowna zrobiona z płyty granitowej i chromowanych uchwytów od trumny. Odwiedzaliśmy w trójke te swoje strony, dodaliśmy się wzajemnie do ulubionych, po jakimś czasie zrobiliśmy linki ze sznurka do wieszania prania. Licznik odwiedzin wzajemnych zrobiony z zawieszonego na gumce ołówka kopiowego i gumki co jakiś czas musiałem kasować, bo się przepełniał. Postanowiliśmy wyjść na świat, strona W to było za mało, dalszym krokiem była strona WW, zrobiłem zdjęcie tej swoje strony i stron sąsiadów, pokserowałem to , wywiesiłem na całej ulicy, w każdej klatce, nawet poleciałem na pocztę zamieścić adres strony w książce telefonicznej. To cały czas było nie to , w dalszym ciągu brakowało nam tego ostatniego W. Praktyka praktyką, ale wiedza teoretyczna jest najważniejsza, poszedłem do księgarni, bardzo miła pani poradziła mi pozycje pt SAMOTNOŚĆ W SIECI, a o to chodziło , o SIEĆ, od razu kupiłem wszystki pozycje o rybołóstwie, Locje Bałtyku i przewodnik po latarniach morskich. Szlag by to trafił, ani słowa o WWW. Szukałem dalej, obejrzałem wszystkie występy Adama Słodowego, obleciałem Praktikery na południu kraju, przejrzałem 30 roczników Młodego Technika, od deski do deski przeczytałem pierwsze wydanie ZRÓB TO SAM Adama Słodowego, ani słowa o WWW. |
![]()
INFORMATYKA - KIEDYŚ PASJA, TERAZ PRACA
|
|||
W latach 1990-1992 pracowałem jako informatyk w Zakładach Tworzyw Sztucznych "Nitron Erg " w Krupskim Młynie, zajmowałem się tam administrowaniem sieci novellowej. |
STRONY INTERNETOWE - PORTFOLIO
![]() |
![]() |
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
||
PROJEKTY I PROGRAMY KOMPUTEROWE
W dorobku moim na przestrzeni lat pracy jako programista znalazło się kilka aplikacji bazodanowych : |
|||
|
To miejsce jest wskaźnikiem "nowości" na mej stronie. Jeśli jesteś zainteresowany tym, co nowego się pojawiło, właśnie tutaj się o tym dowiesz. Na liście umieszczam historię aktualizacji z ich krótkimi opisami. |
ROK 2010 |
![]()
...z każdą chwilą czuję jak
ściany przybliżają się coraz bardziej...
"Czas Apokalipsy" F.F.Coppola
Reasumując możesz się zastanawiać na ile jestem człowiekiem poważnym, na ile
zgrywusem, a na ile pajacem ? Stron podobnych do tej znajdziesz w sieci bez liku, jedne poważne, inne zabawne jeszcze inne napuszone bijące swą mądrością. Tutaj nie znajdziesz odpowiedzi, cała siła tkwi w tym, iż w takim jak to miejsce każdy może być każdym, do woli, bez ograniczeń. Wszak to tylko słowa i obrazki. Aby jakoś sensownie mimo wszystko spróbować podsumować siebie samego jeszcze jeden cytat z końcowych scen Czasu Apokalipsy. |






























